Recenzje / Prasa

Recenzja Pana Piotra Dobrołęckiego Redaktora Naczelnego Kwartalnika Literackiego Wyspa

Marek Pietrzykowski zaimponował mi już pierwszym tekstem, jaki trafił do naszej redakcji, a był to  wspomnieniowy reportaż, którego bohaterem był sam autor. Opowiedział historię sprzed lat, gdy jako chłopiec marzył o lataniu i jego marzenie się spełniło wśród szybowników na legendarnej górze Żar. Z wielką radością zamieściliśmy opowiadanie w naszym czasopiśmie, gdzie spotykają się najróżniejsze gatunki literackie, wśród których pełna autentyzmu i realizmu relacja świetnie się wkomponowała. Potem docierały do nas kolejne opowieści o przygodach i zdarzeniach z życia autora, którymi można obdzielić kilka życiorysów. Zadziwia i wywołuje zazdrość (ale zawsze przychylną) wspaniała pamięć do zdarzeń i szczegółów, do odtworzenia kolorytu tak wielu miejsc, czasem dość egzotycznych, i do ukazania wielu postaci. Niektóre z przygód wydają się wręcz nieprawdopodobne, lecz – wierząc w prostolinijność i rzetelność autora – wiemy, że tak było naprawdę. I na takie teksty czekamy.

<<< Piotr Dobrołęcki Kwartalnik Literacki Wyspa red. nacz.

——————————————–

Recenzja Pana Krzysztofa Płomińskiego byłego ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Iraku i Arabii Saudyjskiej

PIETRZYKOWSKI Z FASONEM. Pan Marek Pietrzykowski opublikował fascynującą książkę. Niepokorny inżynier z Huty Stalowa Wola opisał nie tylko swoje barwne nietuzinkowe życie, z reguły pod prąd głównemu nurtowi, ale także stworzył dokument. Pisany żywym soczystym językiem. Zapis ten dotyczy w szczególności realiów polskiej strategicznej gałęzi przemysłu w dobie PRL i okresu kształtowania się w naszym kraju wraz z transformacją nowej rzeczywistości.

Osobiście najbardziej zainteresowała mnie relacja nt. codziennej praktycznej obsługi w Iraku kontraktów na polski sprzęt specjalny eksportowany do tego kraju, barwnych kontaktów ekspertów z przedstawicielami kontrahenta i ich specyficznych stosunków z urzędnikami Biura Radcy Handlowego. To czasy bezpośrednio poprzedzające iracką napaści na Kuwejt w 1990 roku, która wymiotła solidną polską obecność gospodarczą z Międzyrzecza. Do dziś nie odnowioną. Sądzę, że nikt wcześniej tych spraw nie opisał, podobnie jak przedstawionych także podobnych doświadczeń w Iranie.

Uciekając z Iraku Polonezem przed wojną – to jak scenariusz filmu przygodowego – inż. Pietrzykowski zdążył się jeszcze spotkać się ze mną w pierwszych dniach po moim przyjeździe do Bagdadu. I udzielić mi paru smacznych podpowiedzi. Dzięki! Gratulacje za książkę i uznanie za pamięć do nazwisk, szczegółów i wydarzeń, które dzięki Panu barwnie ożyły. Zachęcam do lektury.
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0ByPW3RZKv4X3EzdNn9WpujCtm9eNZGem5q6gH68HNqoqibitUzXN7TCmHDhzhDUel&id=627634208

——————————————–


——————————————–

.
.

Drodzy Przyjaciele i Znajomi, od dłuższego czasu miałem zamiar opowiedzieć o mojej największej inżynierskiej przygodzie życia.I zamiar ten spełniłem. W dniu dzisiejszym w Tygodniku Sztafeta w Stalowej Woli ukazał się artykuł o Projekcie Pociągu Recyklingu Asfaltu MARTEC AR 2000. Opisuję w nim historię współpracy ze wspaniałymi ludźmi, która miała swój początek w Iraku. Naszą wspólną zawodową przygodę kontynuowaliśmy w Zakładach Mechanicznych Huty Stalowa Wola.

Projekt od samego początku miał nikłe szanse powodzenia. Powiódł się, bo oparliśmy go na wzajemnym szacunku, zaufaniu i przyjaźni.Nigdy przedtem ani potem nie pracowałem z tak niezwykłymi ludźmi. Przeżyliśmy niejedną burzę i wytrwaliśmy do końca. Tym artykułem postanowiłem ten zespół oddanych sprawie i sobie ludzi, zachować w pamięci, a tym których już z nami nie ma oddać cześć i honor. Przy projekcie pracowało ciężko wielu ludzi, ale moją relację zmuszony byłem ograniczyć do najbliższego grona, z którymi miałem zaszczyt pracować. Pełny znacznie obszerniejszy, nieskrępowany rozmiarem szpalty gazetowej rozdział pt. „MARTEC PRZY NIECO UCHYLONEJ KURTYNIE”, znajdziecie Państwo w mojej książce pt. Samo życiei już!, którą od wysyłki do moich Czytelników dzielą tylko godziny.Od kilku dni przygotowujemy z Grażyną wysyłkę i masa pracy już za nami.

Serdecznie pozdrawiam i cieszę się na spotkanie na kartach książki.Marek Pietrzykowski.

——————————————–

Drodzy Czytelnicy i przyjaciele,
zapraszam do obejrzenia fragmentu spotkania prowadzonego przez Pana Piotra Dobrołęckiego.

całość relacji na moim profilu FB

——————————————–